Nie wyrażam zgody na kopiowanie i przetwarzanie moich zdjęć oraz umieszczanie ich na innych stronach bez mojej wiedzy i przyzwolenia.

Drożdże na włosy - czy to naprawdę działa?


Chyba każda włosomaniaczka słyszała o zbawiennym wpływie drożdży na włosy. Znam też mężczyzn, którzy zapuszczali włosy i łykali kapsułki z drożdżami, żeby wzmocnić cebulki. Nie ma co się spierać - drożdże są dobrą odżywką dla nasze czupryny, którą można stosować od wewnątrz i od zewnątrz.

Co zawierają drożdże?
Drożdże – są bogatym źródłem aminokwasów, składników mineralnych i witamin z grupy B o korzystnym wpływie na przemianę materii, a szczególnie na procesy zachodzące w skórze:normalizują pracę gruczołów łojowych, pomagają w walce z niedoskonałościami cery.
  • witaminy z grupy B, które działają zbawiennie na kondycję włosów i cerę
  • witamina H (biotyna) - odpowiada za sprężystość włosów, pomaga regulować ich przetłuszczanie się, hamuje siwienie i wypadanie włosów
  • selen, miedź - wpływają na zdrowe włosy, skórę i paznokcie, wpływają na hamowanie procesów starzenia
  • cynk - odpowiada za porost włosów, odgrywa istotną rolę w utrzymaniu zdrowej skóry
  • dodatkowo fosfor, magnez, żelazo, potas i chrom.
Tabele podają, że w 100g drożdży znajdziemy:
Wartości odżywcze:
Białko: 12 g
Węglowodany: 1,1 g
Tłuszcz: 0,6 g
Cholesterol: 0 mg
Błonnik: 6,9 g

Witaminy:
Witamina E: 0,1 mg
Tiamina: 1 mg
Ryboflawina: 2 mg
Niacyna: 15,2 mg
Witamina B5: 3,5 mg
Witamina B6: 0,7 mg
Biotyna: 60 µg
Witamina B9: 1200 µg
Witamina B12: 0,1 µg

Sole mineralne:
Sód: 20 mg
Potas: 630 mg
Wapń: 25 mg
Magnez: 60 mg
Fosfor: 500 mg
Żelazo: 5 mg
Cynk: 2,6 mg
Miedź: 1,6 mg
Mangan: 0,2 mg
Fluor: 0,1 mg
Jod: 0,6 µg

Drożdże na włosy - działanie wewnętrzne
Drożdże poza tym, że mają dobroczynny wpływ na cerę i włosy, wspomagają cały organizm. Drożdże dzięki bogatemu składowi mogą pomagać łagodzić stany migrenowe, łagodzić napięcie nerwowe, leczyć bezsenność, wspomagają układ odpornościowy. Zanim zaczniemy spożywać drożdże, uprzednio trzeba je zalać wrzątkiem, ponieważ surowe zaczynają fermentować w naszym przewodzie pokarmowym i dopóki nie zostaną strawione, mogą spowodować przykre dolegliwości żołądkowo-jelitowe. Dodatkowo żywe komórki drożdży pobierają z naszego organizmu witaminy z grupy B, szczególnie B1 i biotynę. Jeżeli chcemy samodzielnie przygotować napój drożdżowy, należy drożdże piekarnicze po prostu „zabić”, czyli zalać wrzątkiem. Nie martwmy się o witaminy - większość z nich nie jest wrażliwa na wysoką temperaturę. Drożdże po sparzeniu wciąż mają sporo cennych składników!Pod koniec zeszłego roku, regularnie dzień w dzień przez miesiąc, piłam drożdże.
Rozrabiałam 1/3 kostki z wrzątkiem, (żeby nie powodowały dolegliwości jelitowo-żołądkowych) i tak sporządzany, ostudzony napój, wypijałam dwa razy dziennie.
Zbyt smaczne to nie jest ale możemy dodać cukru, mleka lub kakaa do smaku. Ważne by roztwór był ostudzony zanim doda się coś słodkiego - by drożdże nie fermentowały. Ja piłam same drożdże z wodą. Dobrze rozrobione, o jednolitej konsystencji, nie są takie złe. Wystarczy zatkać nos podczas łykania ;)
Po miesiącu efekty były zdumiewające. Włosy przestały się nadmiernie sypać a ich kondycja uległa znacznej poprawie. Znacznie szybciej urosły i wyrosło mi sporo tzw "baby hair" (drożdże przyspieszają porost włosów). Paznokcie jak nie moje :) Stały się ładniejsze i zdecydowanie mocniejsze. Jeśli chodzi o cerę - chyba nie zmieniła się znacznie. Najbardziej zdziwiła spora poprawa nastroju - to fajnie, że drożdże pozytywnie wpływają na naszą psychikę!

Po kilku tygodniach efekt "witaminowego boomu" troszkę opada. Najlepiej zrobić sobie przerwę w piciu na jakiś czas.

Drożdże na włosy - działanie zewnętrzne
Maska z drożdży dostarcza włosom wszystkich wymienionych wyżej witamin i składników mineralnych. Jej działanie sprowadza się do zapobiegania przetłuszczaniu włosów, ich wypadaniu, przedwczesnemu starzeniu i wypadaniu. Drożdże działają na włosy stymulująco i pobudzają ich wzrost.

Ostatnio bardzo chciałam wrócić do picia drożdży, ale pojawił się problem z systematycznością. Postanowiłam więc wypróbować drożdże... od zewnątrz. To dobra alternatywa dla tych, którzy z jakiegoś powodu nie mogą pić drożdży a też chcieliby poprawić kondycje włosów. Polecam Wam moją ulubiona maseczkę :

Potrzebujemy:
  • 1/2 kostki drożdży 
  • 1 łyżkę jogurtu naturalnego/kefiru 
  • 1 łyżeczkę miodu

Drożdże rozdrabniamy łyżeczką, po czym dodajemy pozostałe składniki i dokładnie mieszamy. Całość nakładamy na włosy ze szczególnym uwzględnieniem skalpu (!), najlepiej delikatnie masując przy tym skórę głowy. Zawijamy włosy w folię/czepek, zakładamy ręcznik, czekamy 30 - 60 minut (można całość podgrzać suszarką) i zmywamy (najlepiej przy pomocy delikatnego szamponu)
Maseczka bardzo fajnie działa na włosy. Przy regularnym stosowaniu znacznie przyspiesza porost, włosy wypadają w mniejszej ilości, wolniej przetłuszczają się. Trzeba ją jednak dobrze zmyć, ponieważ zapach drożdży jest bardzo silny. Ostatnio cały dzień unosił się nade mną smrodek drożdży. Nie było ponoć tego czuć, ale ja czułam i to wystarczy :x





Chcesz zacząć pić drożdże? Skorzystaj z moich porad :)


  • Przez pierwsze kilka dni trzeba przyzwyczaić żołądek - pij drożdże raz dziennie, sporządzone z 1/4 kostki. Powoli zwiększaj ilość wypijanego napoju.
  • Przed zalaniem drożdże "rozdziabaj" widelcem w kubku.
  • Drożdże zalewaj przynajmniej 100 ml wody .
  • Drożdże należy pić ostudzone (ok 15 min po sporządzeniu)
  • Najlepiej kupować drożdże BABUNI, są najlepsze w smaku, ładnie się rozpuszczają. Nie polecam DOMOWYCH, tworzą się grudki, dziwnie pachną - tego nie da się pić!
  • Pij tylko świeże drożdże, zawsze sprawdzaj termin ważności.Przeterminowane drożdże nie kruszą się dobrze i kleją się, mogą doprowadzić do poważnego bólu brzucha.
  • Zanim rozpuścisz drożdże, wyjmij je na jakiś czas z lodówki - w innym wypadku po zalaniu mogą się dobrze nie rozpuścić i "zgazaować".
  • Kurację najlepiej stosować ok miesiąca - potem wskazana jest przerwa
  • Drożdży nie należy pić na pusty żołądek!

Czy miałyście już jakieś doświadczenia z drożdżami? A może znacie przepis na lepszą maseczkę? Czekam na Wasze komentarze i pozdrawiam.


82 komentarze:

  1. ja przymierzałąm się do picia ich, ale ciagle trafiałam na kwasne i pieniące się... a takich przeciez nie mozna pić

    OdpowiedzUsuń
  2. Próbowałam pić, ale poddałam się po kilku dniach :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli chodzi o taką masę, to już od dłuższego czasu robię sobie takie maseczki na włosy. Potwierdzam - to działa,

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja piłam i rewelacyjnie działały :D przede wszystkim na paznokcie, jeszcze nigdy nie miałam tak twardych płytek! :) efekt utrzymał się kilka miesięcy po odstawieniu, a piłam drożdże tylko 30 dni :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba muszę zacząć to pić, jednak na samą myśl robi mi się nie dobrze, ale czego nie robi się dla urody ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piłam i też byłam bardzo zadowolona z efektów, bardziej niż z "tabletek drożdżowych". Jakiś czas chciałam znowu zrobić podejście kolejne, ale tym razem nie mogłam się przyzwyczaić do ich smaku zupełnie. :)
    Maseczki także próbowałam, ale po zmyciu miałam wrażenie, że cały czas unosi się nade mną drożdżowy zapach. Może kilka kropel olejku dałoby temu radę, hmmm, spróbować nie zaszkodzi w sumie. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja zaczęłam pic kilka dni temu i jeszcze czekam na efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię maski drożdżowe, ale nie zawsze mam na nie czas. Ostatnio włosy lecą mi w sporych ilościach i chyba mimo obrzydzenia skuszę się na kurację wewnętrzną. Desperacja mnie do tego zmusza :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja piłam. ale jedno takie podstawowe pytanie bo co artykuł to inaczej...pytanie brzmi czy pijemy drożdże zaraz po zalaniu wrzątkiem? czy czekamy ileś czasu? bo jak piłam zaraz po zalaniu to po chiwli rosły w szklance a takich pić nie mozna no i sama już nie wiem jak to jest?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powinny rosnąć w szklance bo wrzątek ma zabić właśnie ten efekt.
      Powinno się zalać wrzątkiem i poczekać aż "koktajl" się ostudzi. ja piłam jeszcze ciepłe.

      Usuń
  10. Czyli codziennie wypijałaś 2 takie napoje, czyli spożywałaś łącznie 2/3 kostki dziennie?

    Czy tylko napój sporządzony z 1/3 dzieliłaś na 2 porcje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczynałam od mniejszej ilości. Wypijałam przez 2 pierwsze dni jedną szklankę sporządzoną z 1/3 kostki. Potem już, jak przyzwyczaiłam żołądek, piłam 2 napoje sporządzone w sumie z 2/3 kostki (1/3 na napój). Ostatnie 4 dni to już pół kostki na napój :) I taki 2x dziennie :P

      Usuń
  11. zazwyczaj robiłam maskę z jajka i olejku rycynowego, ale może tego też warto spróbować :) Włosy mam krótkie więc łatwiej o nie zadbać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. masz piękne włosy, ja za nic nie dałabym rady tego wypić :/
    nie dobrze mi sie robi na samom myśl o tym

    OdpowiedzUsuń
  13. JA przez ok pól roku piłam drożdże babuni, a kiedy zabrakło ich w Biedronce (bo zmienili firmę, nie wiem czemu:() przerzuciłam się na piwne w proszku:) Do dzisiaj mam duży pojemnik i popijam co rano:) W sumie nie zwracałam uwagi na to czy włosy lśnią czy nie, jednak.. od dłuższego czasu mi wypadają w dużych ilościach, nie wiem czego to jest powodem, ale najwidoczniej drożdże na to nie pomagają:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jeszcze wspomnę o ty, że piwne są o 100x gorsze w smaku od tych babuńkowych! Po pierwszym dniu, marzyłam o smaku tych zwykłych heheh:)

      Usuń
    2. "Przedawkowanie" drożdży objawia się właśnie wypadaniem włosów :( Tak jak w artykule, po jakimś czasie (miesiącu, dwóch) powinno się odstawić drożdże (również na miesiąc), po czym można z powrotem rozpocząć kurację :)

      Usuń
  14. jak często stosujesz maseczkę?:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dla mnie drożdże od wewnątrz prawdopodobnie ,,nie wejdą''.
    Od zewnątrz jeszcze ich próbowałam.
    Tabletki drożdżowe Lewitan niewiele mi dały...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ale tabletki niewiele dają. Kiedy przerzuciłam się na DROMIN byłam zawiedziona. Jednak dużo lepiej smakują ;)

      Usuń
  16. piłam przez jakiś czas drożdże, ale nie wytrzymałam długo, okropny smak :( niekiedy robię sobie maseczkę z drożdży :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja nakładałam same drożdże rozpuszczone w wodzie na skórę głowy i skóra głowy mniej mnie swędziała ale tylko jakiś czas problem powracał więc przestałam Ostatni otrzymałam szampon z fitomed i problem swędzącej skóry głowy ustał jak ręką odjął
    a co do picia niestety nie dam radę

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajny i łatwy przepis na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Słowa kakao się nie odmienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimie - jesteś w błędzie!
      http://sjp.pl/kakaa
      Zapraszam po odrobinę wiedzy, zanim znów poprawisz ;)

      Usuń
    2. Z całym szacunkiem, ale zaufała bym raczej pwn'owi...

      http://so.pwn.pl/lista.php?co=kakao

      A przy okazji świetny post, maseczkę chętnie wypróbuję!
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    3. To nie jest błąd gramatyczny, ja ufam Janowi Miodkowi -
      http://www.raciborz.com.pl/art12386.html
      Wyraz nieodmienny, ale nie jest błędem go odmieniać - jednak nie przez wszystkie przypadki.
      Wikipedia pisze - Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN skłonny jest uznać za dopuszczalne jedynie „w bardzo swobodnej polszczyźnie, np. w języku rodzinnym”. Ich pisownia w słowniku jest następująca: „D. kakaa, C. kakau, N. kakaem, lm Ms. kakaa”.
      Język polski jest tak pokręcony, że można polemizować. Odkąd mieszkam w innym regionie Polski poznałam kilka nowych słów, o których istnieniu pojęcia nie miałam. Tu używa się ich na co dzień i nie mówię o gwarze ani tym podobnych ;)
      Pozdrawiam a maseczkę naprawdę polecam :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
  20. Dawno temu :) mama mi robiła taką masko-odzywkę na włosy:nafta oczyszczona chyba 2 łyzki, żółtko i sok z połowy cytryny. Musiałam to trzymać na głowie 30 min. raz w tygodniu. Moja mama efekty widziała a mi to było wszystko jedno, byle szybko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja robię podobną - dodaję jeszcze olejku rycynowego :) To na prawdę dobry przepis!

      Usuń
  21. Ooo masakra... Smak mnie zabija.. Ale.. Mam na to sposób :D (zatykam nos i "do dna") :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dziś wypiłam pierwszą porcję, ohyda, ale jeśli maja pomóc to jestem w stanie to znieść :)

    OdpowiedzUsuń
  23. drożdże są super, dużo ostatnio o tym czytałam http://modafon.pl/508-drozdze-na-wlosy.html

    OdpowiedzUsuń
  24. piłam kiedyś - ale z systematycznością mam problem - chyba zacznę znowu. co do maseczki to trochę mam wątpliwości - bo mam suche włosy po farbowaniach 0 i nie wiem czy drożdże jeszcze bardziej mi ich nie wysuszą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powinny się przesuszyć. Tu masz przepisy na nawilżające maseczki, które zawierają drożdże ;)
      - Maseczka z drożdży i rumianku. Przygotuj 100 gram drożdży, 2 łyżki soku wyciśniętego z cytryny, 5 łyżek naparu z rumianku. Składniki wymieszać ze sobą. Wmasować w skórę głowy, przykryć folią i owinąć ręcznikiem. Całość trzymać pół godziny. Spłukać włosy i umyć.

      - Maseczka z drożdży i jajek. Przygotuj 100 gram drożdży i żółtka z dwóch jajek. Dodaj do tego 5-7 kropli olejku rycynowego oraz dwie łyżki nafty kosmetycznej. Wymieszaj. Nałóż na skórę głowy i włosy. Przykryj ręcznikiem. Pozostaw na pół godziny, a następnie spłucz i umyj głowę zwykłym szamponem.

      Usuń
  25. Ja miałam z nimi kontakt i dla mojej buźki nie do końca zrobiło to dobrze. Spodziewałam się wysypu, ale wypryski były strasznie wielkie i głębokie - nigdy wcześniej takich nie miałam :(
    Ale chętnie wypróbuję maseczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  26. O rany... dzisiaj wypiłam swoją pierwszą porcję drożdży, bo z moimi włosami jest coraz gorzej... i chyba będę musiała czytać sobie ten wpis codziennie dla motywacji, żeby jakoś przełknąć to okropieństwo :P

    OdpowiedzUsuń
  27. Hej. Jak czesto robilas taka maseczke ja mysle dwa razy w tygodniu dla lepszego efektu nie zaszkodzi mi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powinno zaszkodzić :) Ja robię raz na dwa tygodnie - ale to z braku czasu ;)

      Usuń
  28. tez sie zastanawiam jak czesto mozna ja robic? wlasnie nalozylam z drozdzy jajek i nafty zobaczymy jaki bedzie efekt :D probowalam pic ale sa tak paskudne ze sie poddalam ale nie wiem czy nie sprobuje jeszcze raz -.- probuje jeszcze z sokiem z cebuli wcieram w skore glowy smierdzi niesamowicie ale po wysuszeniu nic nie czuc podobno ma pomoc ale za krotko to robie zebym mogla stwierdzic czy faktycznie daje jakies efekty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jeśli nie dodaje się odżywek lub masek (które mogą obciążać nasze włosy) to można robić to często :)

      Usuń
  29. Zrobiłam sobi raz taką drożdżową maseczkę. Zapaszek mnie zniechęcił do niej ale moze jeszcze spróbuję się do niej przekonać, bo calkiem fajne wlosy mialam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. A co to kaka? kakaa? Piję i działają super, zarówno na cerę jak i na włosy czy paznokcie. Pozdrawiam. Zośka.

    OdpowiedzUsuń
  31. właśnie siedzę z maseczką na włosach. czuję jak te drożdże rosną pod ręcznikiem! dosyć dziwne uczucie. pic ich nie mogę, chyba za słaby żołądek mam :(

    OdpowiedzUsuń
  32. po ilu dniach picia tych drozdzy mozna zauwazyc jakis efekt?

    OdpowiedzUsuń
  33. ok dziekuje:)
    a picie takich drozdzy nie jest szkodliwe dla organizmu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie :) Kiedy zaczęłam pisać o drożdżach, okazało się że i siostra pijała je 20 lat temu, teściowa także i nawet starsze panie - koleżanki z pracy. To stara i sprawdzona metoda. Nic Ci się nie stanie, tylko zalej je wrzątkiem :D

      Usuń
  34. Ja piję drożdże od kilku dni i oczywiście ich smak nie przypadł mi za bardzo do gustu, ale dla pięknych włosów jestem w stanie wytrzymać! :) A co do maseczki to stosuję ją i podczas noszenia jej na włosach pod czepkiem i ręcznikiem skóra głowy trochę mnie swędzi. Czy to nie jest złe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba normalne, bo mnie też swędzi :) Cokolwiek mam pod czepkiem, czy to olej czy maseczka

      Usuń
  35. Dziewczyny ! Mam pytanie.. piłam drożdże 1,5 miesiąca... niestety przez caaały ten okres miałam bardzo duży wysyp 'nieprzyjaciół' na brodzie... :( bardzo chciałabym pić je znowu ale boję się, że problem wróci.. .:( czemu tak się dzieje??:( Proszę o pomoc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drożdże oczyszczają od wewnątrz, dlatego na cerze pojawiają się 'nieprzyjaciele'. Przy piciu pokrzywy też się tak dzieje. Trzeba systematycznie stosować metodę aż do zaniknięcia krostek bo właśnie o to chodzi jak się oczyszcza. Nie ma się co martwić, bo oczyszczanie organizmu to samo zdrowie :D Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  36. Ja wypijam 1/4 kostki drożdży żywych dziennie od miesiąca i nie narzekam na niewydolność jelit

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja pijam drożdże w taki sposób : 1/4 kostki zalewam wrzątkiem, rocieram widelcem i po około 20 min dodaję łyżeczkę miodu. Następnie wypijam z zatkanym nosem i zapijam sokiem:-) I nic nie czuję :-) Polecam!

    OdpowiedzUsuń
  38. Czy od picia drożdży się tyje?

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja wlasnie zaczelam ale ogolnie lubie smak drozdzy wiec mnie chyba jako jedynej to smakuje:p ale ja zalewam wrzacym mlekiem jakos woda mi do drozdzy nie pasuje :p

    OdpowiedzUsuń
  40. a co z candida - jesli kto ktos ma to tez moze je pic???

    OdpowiedzUsuń
  41. WITAM. Mam pytanie, na ktore nigdzie nie widze odpowiedzi: skoro zalewa sie wrzatkiem drozdze , bo wszedzie taka jest podawana instrukcja picia drozdzy to co sie dzieje z mineralami i witaminami , ktore gina w tak wysokiej temperaturze czyli we wrzatku? Prosze o fachowa odpowiedz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaminy mogą się ulotnić, jak by się je długo gotowało na gazie, przynajmniej tak słyszałam. Poza tym ciekawostką jest to, że żywe komórki
      drożdży pobierają z naszego organizmu witaminy z grupy B, szczególnie B1 i biotynę. Dlatego trzeba je zabić!

      Usuń
  42. Mam pytanie. Czy podczas stosowania kuracji z drożdzy moge używac innych wspomagaczy, np jakis tabletek albo pic pokrzywe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, jeśli chodzi o pokrzywę to możesz. Można pić to równocześnie bo drożdże i pokrzywa nie zawierają takich samych składników :) Jeśli chodzi o tabletki, to porównałabym skład z drożdżami. Nie ma co przedobrzać w drugą stronę.

      Usuń
  43. i jeszcze spytam, czy to dziala na kazda dlugosc wlosow? np krotkie wlosy u chlopaka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie. W kwestii witamin nie ma znaczenia cy włosy są krótkie czy długie.
      Jak prowadziłam kurację drożdżową, to z chłopakiem ;P

      Usuń
  44. Witaj! Zaczęłam stosować polecaną przez ciebie drożdżową maseczkę i jestem absolutnie zachwycona rezultatem. Nie pamiętam kiedy ostatni raz miałam tak piękne, błyszczące włosy :) Natomiast zastanawiam się, czy nie połączyć tego również z piciem drożdży.....czy równoczesne stosowanie drożdżowych masek oraz ich spożywanie byłoby przedawkowaniem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz połączyć - picie drożdży działa od wewnątrz, więc będziesz karmić swoją włosową cebulkę. Maseczka działa na łodygę włosa, więc od zewnątrz, nie ma mowy o przedawkowaniu.

      Usuń
  45. Do czynienia z drożdżami miałam , piłam je nawet ostatnio (teraz mam dłuższą przerwę). Na początku ciężko mi było przyzwyczaić się do ich smaku, teraz nawet za nim tęsknię;p Co do maseczki jeszcze jej nie stosowałam ale na pewno w najbliższym czasie spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Od dwóch tygodni zastanawiam się nad piciem drożdży, wczoraj już je kupiłam i próbuję się zmusić do wypicia, ale boję się, że mój żołądek źle zareaguje... Tak samo z cerą, nie narzekam na jej stan i boję się trochę, że nieprzyjaciele pojawią się w znacznej ilości :/ Ps. Istnieje jakikolwiek sposób na zabicie tego paskudnego smaku?:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodałam mnóstwo kakaa i łyżeczkę cukru. Szklanka z "przepysznym koktajlem" patrzy na mnie od 15 minut i nie mogę się przełamać. :(

      Usuń
  47. Po dwóch łykach zrobiłam przerwę, za 5 minut spróbuję jeszcze raz. Chyba nigdy nie piłam czegoś tak paskudnego. Ale czego się nie robi dla włosów... :P

    OdpowiedzUsuń
  48. jeśli ktoś nie lubi pić drożdży, to proponuję pić bimber... z drożdży... pomaga na dobry humor...

    OdpowiedzUsuń
  49. a czy picie drożdży nie wpłynie na zagrzybienie organizmu? np. jeśli miało się wcześniej problem z grzybicą to czy zastosowanie takiej kuracji nie jest ryzykowne, czy można to 100% wykluczyć?

    OdpowiedzUsuń
  50. A czy to mają być zwykłe drożdże ze sklepu ? i czy po nich nie przytyje się?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi o zwykłe drożdże - piekarnicze. Nie przytyjesz po nich - ja nawet zrzuciłam trochę. Tyje się po ciastach drożdżowych, ponieważ zawierają zwykle dużo mąki i masła :)

      Usuń
  51. ja zaczęłam pić kilka dni temu po przeczytaniu tego postu :) Jestem ciekawa efektów !

    OdpowiedzUsuń
  52. drożdże same w sobie są kwaskowate, prawda? więc dopóki twarz z tej kwasoty mi się nie wykręca, to wszystko z nimi w porządku? :D

    OdpowiedzUsuń
  53. maseczka z drożdży, żółtka i soku z cytryny - to chyba działa!!!

    OdpowiedzUsuń
  54. A czy można suche drożdże czy jednak te w kostce są lepsze?

    OdpowiedzUsuń
  55. witam, ja już kiedyś miałam problem z wypadaniem włosów - łykałam po kolei wszystkie pigułki różne apteczne i cały rok mi i tak wypadały - znalazłam info w necie o drożdżach i zaczęłam je pić - efekt był super - włosy wreszcie przestały mi wypadać i zrobiły się zdrowsze, grubsze i rosły jak oszalałe -SUPER- ALE - niestety pojawił się efekt uboczny i to poważny - drożdże wspomagają candidę którą większość z nas ma a ona urosła mi w siłę i miałam takie parcie na słodycze jak narkoman jakiś, szok!! nie mogłam sobie poradzić! Teraz znowu mam problem - bardzo mi wypadają włosy - ale boję się że znowu dostanę słodyczowego obłędu, dwa razy sobie zrobiłam i z lękiem wypiłam, bo tak to jeszcze mi włosy nie leciały ale boję się na maxa.. Dodatkowo dziwnie się czuję po ich wypiciu w przełyku / zalewam oczywiście wrzątkiem i piję przestudzone /.. Nie wiem co robić, nie lubię wcierek - mam wtedy jakieś takie nieświeże te włosy, dodatkowo mam kręcone ale prostuję je / delikatnie na dużych wałkach / i jakakolwiek wcierka czy lekki spray powoduje że się puszą...... Może znacie coś fajnego - sprawdzonego - coś z czym można pochodzić i zmyć i normalnie ułożyć włosy i.. żeby nie śmierdziały................ :))) pozdrawiam, Kamila

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :* Wasze słowa są dla mnie baaaardzo ważne!
Proszę o nie zostawianie SPAMU - takie komentarze będą usuwane.